TRASA

Nie pragnąłem spędzać następnego wieczoru przed pecetem toteż dla odmiany wziąłem rower także zadecydowałem pozwiedzać okolicę. Wyjechałem z domu około 20 i tak jadąc przez pola i łąki przejechałem blisko 15 km. Zapomniałem w ogóle w jak ładnej okolicy mieszkam, natomiast blask zachodzącego słońca jedynie dodawał czaru mojej wyprawie. Zdecydowanie częściej aktualnie będę wybierał się w takie trasy aniżeli marnował czas przed komputerem. Miałem jedna straszną sytuację bowiem zapatrzony w oddalony pejzaż o mało co nie wjechałem pod wóz jednak ku mojemu szczęściu kierowca był o wiele bardziej rozważny aniżeli ja i wyhamował kawałek przede mną. Przeprosiłem go oraz ruszyłem w dalszą podróż. Około 22 byłem w domu wymyłem rower, spożyłem kolację wziąłem prysznic oraz zaplanowałem sobie już nową trasę na drugi dzień. Wyeksploatowany jednakże radosny poszedłem spać nieustannie planując dalsze wyprawy. Mam nadzieje, że nie minie mi to błyskawicznie i zamienię blaszak na rower nawet ze względów zdrowotnych.
Jutro następna trasa może i dłuższa.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz