Zwołał też król Kazimirz wiec do Wiślicy, gdzie się zjechali posłowie ze wszystkich ziem polskich, a radzili o potrzebach narodu i spisali wszystkie prawa jakie jeno Polska miała w jedną księgę, a tę księgę nazwano Statut Wiślicki. Bo trzeba wam wiedzieć, że w Polsce prawie każda ziemia inszemi prawami się rządziła, bo jak kraj był rozdzielony między wielu książąt, to każdy dawał swemu ludowi osobne prawa. Za Kazimirza wielkiego powymierało już wielu z tych książąt, albo swoje ziemie przez wojny stracili, wszystko zrosło się znowu w jeden wielki kraj polski, trzeba też było aby i jednemi prawami był rządzony.
Pilnował też Kazimirz, aby w Statucie Wiślickim obostrzono kary na panów coby chcieli uciemiężać chłopów, bo król mawiał: że dla Polski równy jak szlachcic tak chłop, bo każdy dla niej na swój sposób pracuje: szlachcic ją broni mieczem, a chłop ją żywi pługiem, a w razie potrzeby jak jeden tak drugi gotów życie położyć za Ojczyznę. Że to jednak chłop był biedniejszy, więc też król bardziej o nim myślał i w jego obronie stanął. Każdy też żeby najuboższy człowiek szedł prosto do króla, a król go wysłuchaj i sprawiedliwość jak należy wymierzył. Kiedy go też szlachta przezwała królem chłopów to się bardzo z tego ucieszył. Ale ten król Kazimirz już był takiego miękkiego serca, że się nawet nad Żydami ulitował, których wtedy po wszystkich krajach okrutnie poniewierano i pozwolił im osiadać w Polsce, znać myślał że poratowawszy ich w takiem nieszczęściu, będą szczerymi Polakom. Ale nie koniecznie się to sprawdziło, bo jak wiemy ztrudna który Żyd był kiedy szczerym Polsce.
Pod takim dobrym rządem działo się też w kraju wcale szczęśliwie, wsi coraz przybywało, bo panowie i bogatsi rycerze budowali chałupy i całe gospodarstwa na pustych i odludnych miejscach. Tam osadzali ubogi lud, któremu dali rolę i całe gospodarstwo, a oni za to pańskie grunta obrabiali, a człowiek taki co siedział w chałupie nazywał się naprzód chałup, a potem przemienili to na chłop.
Kazimierz Wielki umarł 1370r.
Murowano też z pięknej cegły miasta, kościoły i klasztory, a bogactw coraz ludziom przybywało, bo chłop uprawiał spokojnie rolę, nikt mu zboża nie zabierał, nie pustoszył, kupiec jechał z to – warami, a nikt go jak dawniej na drodze nie okradał. Niemcy też po miastach pod szczerze polskiemi rządami Łokietka i Kazimirza, albo się wynieśli, albo przepolszczeli tak, że już nigdzie po niemiecku słówka słychać nie było. Miast i miasteczek osadzonych polskim ludem coraz więcej przybywało, bo rzemieślnicy piękne roboty umieli, kupcy prędko i dobrze towary sprzedawali, więc było i za co budować. A kiedy naród zamożny, to też zaraz myśli i o nauce, więc też szkoły zakładano, a przytem i po klasztorach dzieci uczono. Kiedy na koniec po 37 latach królowania Kazimirz wielki umarł, taki był płacz w całym narodzie jak gdyby każdy rodzonego ojca pochował. Kazimirz był ostatnim królem polskim co pochodził od kołodzieja Piasta, i na nim plemie Piastów się skończyło.
